14 grudnia 2018 Mateusz

O potrzebie tworzenia i kilka rad, jak oczyścić umysł

Kiedy rozmawiam z moimi uczniami, często spotykam się z przekonaniem, że sztuka jest czymś elitarnym i aby ją tworzyć, trzeba wspiąć się na prawdziwe wyżyny swoich umiejętności. Trudno się z tym nie zgodzić – ich wytrwałe szlifowanie z pewnością jest godne pochwały, ale wymaga czasu. Problem zaczyna się wtedy, kiedy na początku nauki, brak umiejętności hamuje naszą kreatywność i chęć tworzenia.

Chyba każdy, kto ma w sobie choć odrobinę twórczych chęci, zna to uczucie. Masz w głowie pomysł na piosenkę, wiersz lub rysunek. Przychodzisz do domu, siadasz z gitarą (piórem, ołówkiem) i już masz się zabrać do tworzenia, kiedy przychodzi ta nieszczęsna myśl: ale ja nie potrafię, jak w ogóle zacząć?… To chyba jedna z największych zmór wszystkich tworzących. By się jej nie poddać, trzeba sobie zadać dwa bardzo ważne pytania: co to znaczy tworzyć sztukę? I kiedy mogę nazwać się artystą?

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że umiejętności to tylko jeden z dwóch elementów budujących sztukę. Drugim jest wewnętrzna potrzeba wyrażenia siebie w akcie twórczym. Niejednokrotnie to właśnie ona doprowadzała do powstania wielkich dzieł. Czy wiesz, że wielu genialnych muzyków nie stosowało i nie stosuje nut, bo zwyczajnie ich nie zna? Znajdują się wśród nich takie sławy, jak Jimmy Hendrix, Bob Dylan, czy Kurt Cobain. Jak myślisz, co by się stało, gdyby nieznajomość nut powstrzymała ich przed wzięciem do ręki gitary? Wtedy nigdy nie usłyszelibyśmy takich utworów, jak „Hey Joe”, „Like a rolling stone” czy „Smells Like Teen Spirit”.

Niewykluczone, że to, co powstrzymuje Cię przed tworzeniem, to niewystarczające Twoim zdaniem umiejętności i strach przed osądem. Jeżeli chcesz tworzyć, musi pokonać te dwa przekonania. Jak tego dokonać? Najlepszym nauczycielem są tutaj dzieci!

Pamiętasz kiedy będąc dzieckiem bawiłeś się klockami lub brałeś do rąk plastelinę i budowałeś światy? Niczym nieskrępowana wyobraźnia pozwalała Ci tworzyć rzeczy, o których nie śniło się filozofom! Zapewne nie zdziwi Cię fakt, że dzieciństwo to etap, w którym jesteśmy najbardziej twórczy i odważni w wyrażaniu siebie. Z biegiem czasu tracimy te cechy, co jest związane z obowiązkami pojawiającymi się w dorosłym życiu. Codzienność i związane z nią troski odzierają nas z dziecięcej kreatywności. Co możemy zrobić, by oczyścić naszą głowę z codziennych problemów, które nie pozwalają nam skupić się na naszych pasjach?

Oto kilka pomysłów na oczyszczenie umysłu:

1. Ogranicz „rozpraszacze”, kiedy pracujesz. Wyłącz telefon, nie sprawdzaj Facebooka, nie oglądaj filmików na YouTube, jeśli nie dają Ci żadnej wartości.

2. Spotkaj się ze znajomymi, poznaj nowych ludzi. Pamiętaj, że wiele inspiracji możemy czerpać od drugiego człowieka!

3. Nic na siłę! Kiedy nie idzie – odpocznij! Zrób obiad, idź na koncert, poczytaj książkę.

4. Wyznacz sobie cele i dąż do ich realizacji. Zacznij organizować swój czas!

5. Kiedy czujesz, że Twoja kreatywność jest zablokowana i nie jesteś w stanie tworzyć, nie zmuszaj się. Zastanów się, co sprawia, że tak ciężko ruszyć Ci z miejsca.

6. Nie spędzaj tygodni nad projektem, przy którym dopadła Cię twórcza blokada. Zamiast marnować czas na bezskuteczne wysiłki, lepiej spróbować czegoś nowego. Być może to właśnie tam znajdziesz inspirację, która pozwoli Ci dokończyć Twoje dzieło.

A może Wy macie jakieś swoje sposoby na oczyszczenie umysłu?